Marka MAGGIE to nie jest przypadek. To efekt lat, decyzji i odważnych wyborów, które nie zawsze były łatwe, ale zawsze były w zgodzie z tym, w co wierzę.
Od początku wiedziałam, że jeśli mam tworzyć kawę, to taką, która jest dobra nie tylko w smaku, ale i w swoim składzie oraz opakowaniu. Nie chciałam kompromisów. Jednym z moich priorytetów stało się życie bez plastiku. Chciałam, by kawa, którą daję innym, była w opakowaniu w 100% biodegradowalnym, bezpiecznym dla zdrowia i dla natury.
To nie był prosty proces. Potrzebne były nowe maszyny, miesiące testów, dziesiątki materiałów, które trzeba było sprawdzić. Wszystko po to, by kawa była przechowywana w zdrowy sposób, bez ryzyka przenikania czegokolwiek, co mogłoby jej zaszkodzić.
Świeżość? U nas trwa krócej niż w standardowych opakowaniach — i właśnie dlatego jest prawdziwa. Wypalamy w małych partiach, tak, aby każda filiżanka smakowała tak, jak powinna.
Dziś patrzę na markę MAGGIE jak na dzieło, które łączy moją filozofię życia z produktem, za który mogę ręczyć każdą komórką swojego ciała. To jest kawa, która ma w sobie energię, harmonię i odrobinę luksusu. Taka, jak życie, do którego dążę — i które chcę podać w filiżance każdej kobiecie, która jest gotowa poczuć różnicę.